• Wpisów:131
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:53
  • Licznik odwiedzin:12 467 / 1883 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Choć szeptałem Ci na ucho jesteś moją kokainą,
miłość to tylko chemia, pomyłka z serotoniną.
 

 

Zaczynać wszystko od nowa, tak można bez końca
powracać, karmić złudzenia potem odtrącać.
Nie szukaj powodów, powody są głęboko w nas
powody są dwa, jeden to Ty drugi to ja.
 

 

Idźmy dalej nie oglądając się za siebie,
naprawdę nie wiem co Ci powiedzieć.
Jutro wspomnienia przykryje czas,
dzisiaj nie ma nas, nie ma nas.
 

 

Ja będę tam stać, płonąć i patrzeć na świat
Ze mną mój Bóg, moja wiara, całe miasta
Chociaż kłamstwem nas karmią, wiemy jaka jest prawda
Nawet z betonu czasem róża wyrasta.
 

 

Nie czuję żadnej presji pomimo miliona spojrzeń
A c***e bez konsekwencji mogą marzyć, by tu dotrzeć.
S*****ny będą pluć, nie mogą mi nic zrobić
Bo niewątpliwie mój jest ten kawałek podłogi.
 

 

Przyszłość miała być szansą, a przyszła jaka przyszła
Wszystko zdaje się być piękne, chyba, że widzisz to z bliska
Każdy z nas gaśnie z czasem tak jak iskra.
 

 

Czasem myślę nadszedł czas dla mnie by iść do psychiatry
Albo może po prostu wrócić i kupić ci kwiaty
Może już czas na mnie, nie mam zalet, mam wady
Tyle lat znasz mnie, nie mam zalet, mam wady.
 

 

Znowu sam, znowu smutek gdy Cię przy mnie nie ma
Kolejny dzień mija mi znów bez znaczenia
Ranek, wieczór, wokół tylko cztery ściany
W środku młody chłopak, łzami zalany.
 

 

Wiem nie jestem ideałem i nie jestem bogaty
Ale mam w sobie serce, a to bardzo wiele znaczy.
  • awatar Kocham Cię wariacie! ♥: DOKŁADNIE ;) PS. Zapraszam na mojego bloga, w ostatnim wpisie dodałam mój najnowszy wiersz - koniecznie skomentuj :) Bardzo zależy mi na Twojej opinii ;)
  • awatar The unspoken word△: fajnie tu u cb , wbij do mnie i skomentuj najnowszy wpis .;d. ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

I choć piszę tak od serca, nie wiem czy pamiętasz
Ty nie wiesz, że ja wiem, kiedy na mnie zerkasz
Nie umiem się odnaleźć kiedy jestem blisko Ciebie
Wystarczy jedno słowo, a pomogę Ci w potrzebie.
 

 

Wciąż upadam aby powstać
choć świat odbiera mi bliskich.
 

 

Minęły dni, minęło sporo
Moje życie, moje wybory.
 

 

On zajęty piciem, siedzi w sieci, w melanż leci
Wolny status - przyjmuje wszystko z automatu
Lecz gdy widzi zdjęcie byłej dostaje ataku.
 

 

To co kochałeś już nie jest aż tak fajne
tu gdzie żyją na niby, ale zdechną na prawdę.
 

 

Czasami czuję, że się nienawidzimy
że to na niby, że nie ma nas, tylko to głupio przerwać
że mamy rację w tym co mówimy do siebie w nerwach
i teraz nie wiem sam, mam w głowie mętlik
chcę się wyplątać z tej pętli pomiędzy nami
gdybym coś zmienić mógł pomiędzy nami
to dziś bym wolał, żebyśmy się nigdy nie spotkali
mam dosyć tej jazdy, bo to jest chore
a między nami chemia jest jak między ogniem i wodorem
to się nie może udać, trudno
za sobą mam drzwi, już nie zobaczysz mnie jutro.
 

 

Ja wiem i ty to wiesz, że będziemy na siebie czekać
to coś o przeznaczeniach, których się nie rozłączy
kiedyś będą o nas pisali książki
o tej miłości co nie miała szans, o miłości w nas
o tym jak mimo przeciwności pokonała czas.
 

 

Żyję jak gwiazda rocka, chociaż czasem coś nie tak jest.
I chuj, już się nie martwię. Nie obchodzi mnie jak mnie nazwiesz.
 

 

Znowu stoimy pod drzwiami
znowu coś jest nie tak między nami
choć się kochamy mamy problem znów
i ja mam spakowany plecak i brak mi słów
i chcę uciekać jak dzieciak, bo mam już dość, tracę siły
czasem czuję, że się nienawidzimy
że to na niby, że nie ma nas, tylko to głupio przerwać
że mamy rację w tym co mówimy do siebie w nerwach
i teraz nie wiem sam, mam w głowie mętlik
chcę się wyplątać z tej pętli pomiędzy nami
gdybym coś zmienić mógł pomiędzy nami
to dziś bym wolał, żebyśmy się nigdy nie spotkali
mam dosyć tej jazdy, bo to jest chore
a między nami chemia jest jak między ogniem i wodorem
to się nie może udać, trudno
za sobą mam drzwi, już nie zobaczysz mnie jutro.
 

 

Razem nam jest nie po drodze
otworzę zaraz drzwi i wychodzę, bo to nie zdrowe
bo tak dłużej nie mogę, ty chyba też, co chcesz to bierz
nie chcę widzieć cię więcej, to koniec, cześć.
 

 

Miłość do życia, jest jak toksyczny związek,
Zdradzacie się wzajemnie, wierząc, że będzie dobrze
I chociaż mówisz, że jest kurwą, to nie oddasz jej za nic,
Ranicie się wzajemnie, ale tak, żeby nie zabić, tej.
  • awatar Unseen: niezłe :)
  • awatar Habet.: normalne. zawsze jest tak, ze lubie sie rania, ale sie kochaja. + zapraszam do siebie
  • awatar blak ❤: super wpis.!!! <3 zapraszam do mnie, zrobiłam teraaz małą zmianę w moim blogu, dodaję zdjęcia robione przeze mnie . :) :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Życie w cierpieniu, jak niechciana eutanazja
Słyszysz i myślisz, ale nie masz siły działać,
Swoje sprawy pozałatwiać, samo nic się nie rozwiąże,
Porozmawiaj z nią, milczenie pogłębia problem.
 

 

Co przeżyć jeszcze raz, a czego nie powtarzać,
Ty sam wyznaczasz granicę, której nie przekraczasz
Spierdoliłeś coś, to czasem lepiej nie naprawiać,
Bo zagojone rany można łatwo rozdrapać.
 

 

Kolejny życiowy zawód, kolejna porażka
Znowu zostałeś sam i nikt niczego nie wyjaśnia,
Kolejny siwy włos i kolejna zmarszczka,
Życie z gracją maluje lata na naszych twarzach.
 

 

Znów coś się wali, a jak wali się, to wszystko.
 

 

Miłość do życia często ratuje nas,
Dodaje skrzydeł, kiedy lecisz na kark
Kolejny raz wyciąga z psychicznego dna
Pamiętaj ziom, nie znasz godziny, ani dnia.
 

 

Miłość do życia dzisiaj znowu wygrała
Podaję brzytwę, gdy do tonący w miękkie dno się wtapia
Nie z demonami, tylko ze samym sobą runda
Myślałeś, że znasz siebie, ale walka nie jest równa.
 

 

Bo ciężko do ludzi dziś mieć zaufanie
teraz mam znamię bo życie to walka
szczerych przyjaciół policzę na palcach.
 

 

Wiesz znam opowieści o wielkiej przyjaźni
teraz ten temat już tylko mnie drażni
zostały drzazgi, ludzie co maski
lubią zakładać bo boją się prawdy.
 

 

Wiesz głośno mówiła, że mocno mnie kocha
cicho rzuciła, chodź mocno na pokaz
i nie wiem już po co mówiła te słowa
że wierzy w ten związek bardziej niż w Boga
teraz już wiem czemu tak wyszło
wygląda na to że jest ateistką
i pierdolę wszystko co mówiła do mnie
bo chodź była blisko, to wolę zapomnieć.
 

 

Już nie wiem kto jest ze mną, kto przeciwko mnie
i wiem, że jesteś blisko póki jestem w grze
nie wierze w puste słowa, pustych ludzi, już nie.
 

 

Spójrz w lustrze to takie puste
jesteś ze mną gdy odnoszę sukces
kiedy upadnę znowu stąd pójdziesz
nie myśląc o mnie nawet sekundę.
 

 
No a życie... jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
A Bóg? nie ma Boga.
Są tylko krzyże przy drogach.
 

 

Mimo że chce tu zostać,
Mimo że idę w górę.
Wszystko zmierza do końca,
Chodź trudno to zrozumieć.
Zawsze jest jakieś wyjście,
Bo zawsze można uciec.
Trzeba szanować życie,
By tu robić trza mieć tupet.
Nieraz dostałem w dupę przez problem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

To kolejna próba których dużo było w sumie
A w naszym przypadku jednej rzeczy nie rozumiem
To te same myśli ale inny sens wynika
Zawsze kiedy chcę się związać z kimś, mam z tym przypał
Raz bliżej, raz dalej za dużo przepychanek
Wrogie spojrzenia nikt nie jest ideałem
Ja i Ty ubierzmy dziś to w proste słowa i ustalmy to by, uniknąć rozczarowań.
  • awatar Emilia09: dobre.
  • awatar Justii ♥: Weźmiesz udział w konkursie do wygrania super nagrody więcej info na moim blogu . Zapraszam serdecznie !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Przypominam sobie, jak lubiłem się Ciebie domyślać.
Ta iskra chyba znikła, magia prysła dzisiaj,
boję się zapytać, co to znaczy, gdy oddychasz i
odpycha nas w nas nawzajem dziś to samo,
co nas przyciągało i to było za mało.
  • awatar dalia303: niedopowiedzenie <3
  • awatar Justii ♥: Weźmiesz udział w konkursie do wygrania super nagrody więcej info na moim blogu . Zapraszam serdecznie !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›